Pierwszy miesiąc roku za nami. Jak Wasze postanowienia? Pamiętacie o nich jeszcze, czy może zgubiły się gdzieś w ferworze zdarzeń? Jestem w stanie to zrozumieć! Mój styczeń był przepełniony zajęciami, na szczęście pomiędzy nimi znalazłam trochę czasu na obmyślenie trochę innych niż zwykle przykładów postanowień, które można wprowadzić w życie. Niezależnie, czy „Nowy Rok” już trwa… 😉  

Nie będę oceniać, krytykować innych i zobaczę, jak wpływa to na moje samopoczucie.

Czy jesteś w stanie zwrócić uwagę, ile razy w ciągu dnia ocenisz czyjeś zachowanie, wygląd, postępowanie w danej sytuacji? Ocenianie innych na podstawie pierwszego wrażenia zakotwiczyło się w naszej naturze i robimy to wręcz instynktownie. Nie ma w tym nic złego dopóki opinie nie przekształcają się w niepoparte niczym sądy i nie rodzą frustracji w nas samych. Dodatkowo, bardzo ciężko jest postawić się w sytuacji innych osób, często też nawet ludzie nie znają większości faktów, a… i tak się wypowiadają. Dlaczego więc zajmować sobie głowę wydawaniem werdyktów, skoro nawet nie jesteśmy o takowe proszeni? Wypróbuj niekrytykowanie innych ludzi (nawet w głowie) bez potrzeby. Jak zmieni się Twoje samopoczucie?

Zacznę dbać o środowisko. Ale… krok po kroku, bez presji. Po swojemu!

Czy jesteś otoczony z każdej strony inspiracjami i pomysłami, jak dbać o środowisko? Inspiracje mają to do siebie, że często… na nich się kończy. Dzieje się tak z powodu ich mnogości, informacji płynących zewsząd, a my oczekujemy dużych zmian od razu. Nic bardziej mylnego. Każdego miesiąca możesz wprowadzać nowy nawyk, który będzie miał pozytywny wpływ na środowisko. Styczeń: rozpoczynam korzystanie z butelki wielorazowego użytku. Luty: pakuję warzywa w supermarketach w wielorazowe torby. Marzec: włączam się w inicjatywy sprzątania świata, czy edukowanie innych w tym zakresie. Kwiecień: zdobędę podstawową wiedzę o produkcji ubrań i będę unikać materiałów szkodliwych dla mnie i dla środowiska, itd. A Ty… nawet się nie obejrzysz, a pozytywne zwyczaje prośrodowiskowe będziesz mieć w małym palcu. Jaka duma!

Pozbędę się niepotrzebnych przedmiotów. Oczyszczona przestrzeń = oczyszczona dusza i życie codzienne.

Czym otaczasz się na co dzień? Czy podczas sprzątania w Twoje ręce wpadają przedmioty, z którymi tak naprawdę nie wiesz co zrobić, przekładasz je bez celu; nie mają swojego miejsca? A może szafa się nie domyka, a Ty w rzeczywistości chodzisz w 5 bluzkach i ulubionych dżinsach? Oczyść tę przestrzeń, nieużywane lecz nadające się do użytkowania rzeczy sprzedaj lub poszukaj inicjatyw w Twoim mieście, które pozwolą na wykorzystanie ich z pożytkiem. Swego czasu w takich zajęciach bardzo pomogła mi książka Edyty Zając „30 dni do zmian”, której pierwszy rozdział poświęcony jest pozbywaniu się rzeczy, oczyszczaniu swojego otoczenia. Organizacja swojego codziennego miejsca i zniwelowanie ilości przedmiotów pozwala na efektywniejszy relaks, szybsze porządki i skupienie się na „tu i teraz”.

5 propozycji od agazelle mata do jogi

Wykreuję u siebie zwyczaj medytacji.

Stres codziennymi sprawami przyczynia się do przeróżnych dolegliwości somatycznych, które zdarza się nam w pośpiechu bagatelizować. Notoryczny ból głowy czy brzucha może być powiązany z przeżywanym w danym momencie stresem, który gdzieś w sobie tłumimy.

Daj szansę medytacji. Aktualnie można znaleźć wiele aplikacji, które przeprowadzają nas przez pięcio (a nawet trzy!) minutową sesję medytowania i wprowadzić do świata medytacji. Skupienie się na oddechu, uważne odbieranie bodźców, jednocześnie będąc obserwatorem, a nie osobą oceniającą, może wydać się na początku obce, dziwne. Nasze umysły przyzwyczajone są do bycia „zajętymi”. Praktykowanie medytacji pozwala na wyrównanie oddechu, moment kontemplacji i relaksu, a po pewnym czasie podniesienie jakości życia wewnętrznego. Medytacja to nie kontrolowanie myśli, ale brak zezwolenia, aby one kontrolowały nas.

Wypróbuję nowy typ aktywności. Wsłucham się w siebie.

Zmuszasz się, żeby iść na kolejne zajęcia fitness, zero frajdy? Może nie jest to aktywność dla Ciebie? To, ze inni wyczekują z niecierpliwością na kolejne zajęcia zumby nie oznacza, że Ty też musisz odnaleźć w tym coś ekscytującego albo, że ruch nie jest dla Ciebie, że to wszystko przereklamowane. To właśnie próbując nowych rzeczy odkrywasz swoje preferencje, możesz dostrzec słabe punkty. Masz jednak szansę odnaleźć również swoją pasję. Nie bój się nowego i daj sobie szanse. Może wypróbujesz codzienne, nawet 10 minutowe, sesje jogi w domowym zaciszu?

Pamiętaj… Celem postanowień powinno być zadziwienie samego siebie, a nie innych! Wybieraj je według swojej wewnętrznej motywacji. Skorzystasz z którejś z propozycji? A może ktoś z Twoich bliskich mógłby wypróbować nowy środek na poprawienie jakości codziennego życia? 

Cudownego czasu Wam życzę, Gazelki, dbajcie o siebie! 

♡ Agata

Pin It on Pinterest

Share This